Jak fabryka Volkswagena w Zwickau zmienia się w centrum produkcji aut elektrycznych

Fabryka Volkswagena w Zwickau może pochwalić się bardzo bogatą historią. Samochody powstają tutaj od ponad 100 lat. Najpierw były to auta produkowane przez firmę Horch i Audi, w 1950 produkowano tutaj świetnie wszystkim znanego Trabanta, a od 1991 roku jest to jedna z głównych fabryk koncernu Volkswagen, w której do dzisiaj powstaje najpopularniejszy samochód tej marki – Golf.

Zwickau porzuca swoją spalinową przeszłość

Golf Mk7 (siódmej generacji) przechodzi jednak na emeryturę, już 24 października zostanie zaprezentowany jego następca, czyli model 8. generacji. Tym samym naturalnie produkcja produkcja Golfa w odmianie hatchback i kombi zakończy się również w Zwickau. Obecnie działa tam jeszcze jedna linia produkcyjna tego modelu, ale w przyszłym roku i ona zostanie zamknięta. Od 2021 roku w Zwickau nie będą powstawać już żadne samochody spalinowe, fabryka całkowicie przerzuci się na produkcję aut elektrycznych.

Ta zmiana nie odbędzie się oczywiście z dnia na dzień. De facto cały proces konwersji zaczął się już w zeszłym roku. Volkswagen zamierza zainwestować w sumie ponad 1,2 mld euro w przebudowę fabryki, która zajmuje powierzchnię 1,8 km^2 (ponad 250 boisk piłkarskich!). Pierwszy etap jest już prawie skończony, w trakcie wakacji stara linia produkcyjna Golfa została zastąpiona przez nową, na której już powstaje model ID.3. W tej chwili trwa testowa produkcja 2000 egzemplarzy przedprodukcyjnych, które zostaną wykorzystane w różnych testach. Mowa tutaj zarówno o popularnych crashtestach, podczas których ocenia się bezpieczeństwo auta, jak i o testach własności jezdnych w ekstremalnych warunkach, na dalekiej północy i w gorącym klimacie Afryki.

Linia produkcyjna Volkswagena ID.3 w Zwickau, w tle druga linia, na której powstaje Golf, źródło: Volkswagen

W listopadzie natomiast rozpocznie się już właściwa produkcja pierwszych egzemplarzy modelu ID.3, które trafią do klientów. W pierwszej kolejności powstanie 30 000 sztuk w wersji 1st edition, które już zostały zamówione przez klientów w całej Europie. Ich dostawy mają się jednak rozpocząć w połowie 2020 roku. Volkswagen chce się upewnić, że w Zwickau wszystko działa jak należy i klienci dostaną w swoje ręce dopracowane auta. Tutaj nie ma miejsca na wpadkę, bo ID.3 w dużej mierze ukształtuje opinię o elektrycznych autach Volkswagena.

W tym czasie gdy pierwsi nabywcy ID.3 będą cieszyć się swoimi autami, w Zwickau produkcja Golfa zostanie całkowicie wygaszona i powstanie druga linia produkcyjna. Volkswagen planuje wytwarzać w swojej fabryce nie tylko ID.3 ale także kilka innych modeli bazujących na platformie MEB, które będą sprzedawane pod markami VW, Audi oraz Seat. Docelowo w 2021 roku w fabryce, w której obecnie powstaje rocznie około 290 000 samochodów spalinowych, będzie produkowane aż 330 000 samochodów elektrycznych.

Produkcja aut elektrycznych jest bardziej zautomatyzowana

W Zwickau pracuje obecnie 8000 pracowników, którzy wytwarzają około 1350 aut każdego dnia. Gdy fabryka zakończy przejście na produkcję aut elektrycznych, zatrudnienie pozostanie mniej więcej na tym samym poziomie, ale wydajność wzrośnie do około 1500 aut dziennie. Oznacza to, że z taśmy montażowej co mniej więcej 60 sekund będzie zjeżdżał jeden samochód.

Większa wydajność jest możliwa nie tylko za sprawą uproszczonej konstrukcji aut elektrycznych, ale również zwiększonej automatyzacji. Volkswagen na potrzeby modernizacji fabryki zakupił 1625 nowych robotów, które niezależnie wykonują szereg zadań, 24 godziny na dobę. Bez bezpośredniego udziału człowieka powstają między innymi karoserie, które są automatycznie spawane. Również łączenie gotowego nadwozia z platformą MEB realizowane jest przez roboty i trwa niespełna 90 sekund. Dzięki temu, że nie mamy tutaj silnika spalinowego, układu wydechowego czy baku, montaż jest szybszy i łatwiejszy. To wszystko umożliwi osiągnięcie zapowiadanej wydajności 330 000 aut rocznie. Przy takich parametrach będzie to największa fabryka aut elektrycznych w Europie.

źródło: Volkwagen

Volkswagen utrzyma jednak zatrudnienie na podobnym poziomie, bo pracownicy po odpowiednim przeszkoleniu zajmą się innymi zadaniami. Szkolenia obejmują praktycznie całą kadrę i są również mocno powiązane z całym procesem modernizacji fabryki. To tylko potwierdza jak wielkie jest to przedsięwzięcie. Trzeba przecież pamiętać, że produkcja modelu ID.3 ma ruszyć pełną parą już w listopadzie, a pierwsze auta trafią do klientów za kilka miesięcy.

Zwickau to swego rodzaju poligon doświadczalny, pierwsza fabryka, która zacznie produkować auta elektryczne pod marką Volkswagen, ale tak naprawdę to tylko początek. Samochody bazujące na platformie MEB będą powstawać też w innych miastach w Niemczech – w Emden, Hannoverze i Dreźnie, a także w Mlada Boleslav w Czechach, w Chattanooga w Stanach Zjednoczonych oraz Anting i Foshan w Chinach. Dzięki temu w ciągu najbliższych 10 lat na rynek ma trafić 22 miliony elektrycznych aut korzystających z platformy MEB. To bardzo ambitny, ale też całkiem realny plan.

Volkswagen stawia na ekologię

Nie zdradzę żadnej tajemnicy jeśli napiszę, że w ostatnich latach Volkswagen nie miał najlepszej opinii jeśli chodzi o ekologię. Od 2016 roku wiele się jednak zmieniło i firma zamierza poprawić swój wizerunek nie tylko autami elektrycznymi. Na tym polu również bryluje fabryka w Zwickau, która już teraz około połowę swojego zapotrzebowania na prąd pokrywa ze źródeł odnawianych (elektrowni wodnych, wiatrowych i fotowoltaicznych należących do Volkswagen Kraftwerks GmbH). Druga połowa wytwarzana jest w elektrociepłowni gazowej, która zbudowana została na terenie zakładu. Dzięki niej fabryka ma nie tylko prąd ale też ciepło, które ogrzewa kilkanaście hal i pokrywa około 70% całego zapotrzebowania.

źródło: Volkswagen

W ramach przebudowy na terenie fabryki powstanie 12 nowych hal i budynków, które zostaną wykonane zgodnie z najnowszymi wytycznymi dotyczącymi oszczędności energii. De facto 5 z tych budynków już stoi lub jest w trakcie adaptacji, a pochwalić się one mogą nie tylko lepszą izolacją (mniejszym zużyciem ciepła) ale także wewnętrznym recyklingiem wody, który pozwala na zmniejszenie jej zużycia.

Volkswagen skupił się także na energooszczędności sprzętu montowanego w fabryce. Nowoczesna wentylacja, klimatyzacja, pompy o regulowanym przepływie czy oszczędne sprężarki powietrza zmniejszają zużycie energii elektrycznej, a co za tym idzie produkcję dwutlenku węgla. Firma chce tak skompensować cały proces produkcji modelu ID.3, aby był on neutralny dla środowiska. To bardzo ambitny, ale podobno możliwy do zrealizowania plan.

Elektryfikacja motoryzacji dzieje się na naszych oczach

Przez najbliższe 10 lat na rynek ma trafić około 70 nowych modeli aut elektrycznych z oferty Volkswagena i należących do niego marek. Firma szacuje, że sprzeda w tym czasie około 22 miliony samochodów elektrycznych. Nie jest to jeszcze poziom sprzedaży aut spalinowych, bo tylko w 2018 pod marką Volkswagen sprzedanych zostało blisko 6,5 miliona aut, ale zmiana jest nieuchronna. Inwestycja w Zwickau i kilku innych fabrykach koncernu to dopiero początek transformacji. Trzeba dodać, że bardzo okazały początek, który pokazuje jak mocno Volkswagen stawia na elektryfikację, będąc przykładem dla całej branży.

Artykuł powstał przy współpracy z marką Volkswagen

Poprzedni artykuł

Google kupiło bardzo dużo energii odnawialnej - to dobry przykład dla innych

Następny artykuł

Hulaj z głową. Bezpiecznie

Ostatnie z kategorii