Czy samochody elektryczne są ekologiczne?

W dobie nasilającej się polityki proekologicznej, zewsząd można usłyszeć głosy mówiące o konieczności ratowania naszej planety. Działalność człowieka jest na tyle wyniszczająca, że coraz częściej pojawiają się opinie o nadchodzącej katastrofie ekologicznej. W konsekwencji, zagadnienia związane z ochroną środowiska na stałe zadomowiły się we wszystkich obszarach naszego codziennego życia. Wytwarzamy energię elektryczną ze słońca, segregujemy odpady, wprowadzamy do domów filozofię zero waste. Nieuniknionym było, więc, wprowadzenie ekologii na nasze drogi. Zanieczyszczenia powstałe w wyniku eksploatacji samochodów spalinowych, są jedną z głównych przyczyn smogu. Rozwiązaniem tego problemu mają być samochody napędzane silnikiem elektrycznym. Pierwszym krokiem, do popularyzacji takiego środka transportu w naszym kraju jest ustawa o elektromobilności, uchwalona w zeszłym roku. Na pierwszy rzut oka jest to fantastyczny pomysł, jednak analizując temat dokładniej, można zauważyć, że produkcja i eksploatacja samochodów elektrycznych ma drugie dno.

Produkcja samochodów elektrycznych a ekologia

Mimo ciągłej optymalizacji procesów produkcyjnych, efektywnego zarządzania odpadami czy też zaostrzania norm emisyjnych dla przedsiębiorstw, produkcja jest ciągle jedną z najbardziej inwazyjnych dla środowiska gałęzi przemysłu. Dotyczy to również produkcji samochodów elektrycznych. W tym przypadku dochodzi jednak, jeszcze jeden aspekt, który powoduje, że produkcja pojazdów tego typu jest bardziej inwazyjna dla środowiska, niż produkcja samochodów spalinowych. Mowa tu o akumulatorach dedykowanych do aut elektrycznych. Według niemieckiej agencji Berylls Strategy Advisors produkcja baterii ważącej 500 kg (dla sportowych samochodów elektrycznych) powoduje o 74 % większą emisję dwutlenku węgla niż wyprodukowanie gotowego samochodu spalinowego. Warto zaznaczyć, że pojemność akumulatorów stosowanych w autach elektrycznych, każdego roku rośnie a producenci prześcigają się w szacowanym zasięgu, coraz wydajniejszych, nowych modeli samochodów. Podczas produkcji 1 kWh pojemności akumulatora, emitowane jest prawie 200 kg dwutlenku węgla. W oparciu o specyfikację techniczną danego modelu samochodu, można, więc, łatwo obliczyć ile CO2 zostało wyemitowane, podczas produkcji samej baterii. Produkcja pozostałych elementów składających się na budowę samochodu elektrycznego, pod względem emisyjnym jest oczywiście porównywalna do produkcji pojazdów spalinowych. Szacuje się, że przez samo wytwarzanie baterii, samochód elektryczny zrówna swój ślad węglowy do poziomu samochodów spalinowych, dopiero po przejechaniu 150 tysięcy kilometrów.

Eksploatacja samochodów elektrycznych

Wpływ użytkowania samochodów elektrycznych na środowisko to nieco bardziej złożony temat, szczególnie w naszym kraju. Dlaczego? Otóż głównym powodem jest, to, że wspominane wcześniej wytwarzanie energii elektrycznej ze słońca (jak i inne, odnawialne źródła energii) w Polsce jeszcze raczkuje, a energetyka jest ciągle oparta na spalaniu węgla. W danej chwili jazdy samochodem elektrycznym, jest on faktycznie przyjazny dla środowiska, jednak przychodzi moment, w którym trzeba taki pojazd „naładować”. Tutaj właśnie jest kluczowe źródło pochodzenia energii w stacji ładowania. Biorąc pod uwagę, że energia elektryczna w Polsce pochodzi prawie w 80 procentach z węgla, łatwo zauważyć, że samochód na prąd nie emituje szkodliwych substancji w miejscu użytkowania tylko, najprawdopodobniej w Bełchatowie, gdzie znajduje się jedna z największych elektrowni węglowych w Europie. Najmniejszy wpływ na środowisko, pojazdy elektryczne mają w krajach, których energetyka jest oparta na odnawialnych źródłach energii bądź elektrowniach atomowych (np. Francja). Podsumowując, inwazyjność eksploatacji samochodów elektrycznych nie jest zależna od samej specyfikacji technicznej pojazdu. Kluczem jest miks energetyczny danego kraju. Emisja szkodliwych substancji, będzie malała wraz ze zwiększaniem udziału odnawialnych źródeł energii w krajowej energetyce.

Recykling baterii

Żywotność baterii stosowanych w samochodach elektrycznych jest szacowana na 10 lat. Biorąc pod uwagę ile jeździ po polskich drogach samochodów spalinowych, które już dawno osiągnęły pełnoletność i nadal radzą sobie bardzo dobrze, nie jest to obiecująca perspektywa. Co zatem stanie się z akumulatorami po tych wspomnianych 10 latach? W wielu przypadkach, mniej szkodliwe dla środowiska jest wyprodukowanie nowych baterii, niż recykling zużytych (np. baterie LFP, oparte na fosforze i żelazie, stosowane w elektrycznych autobusach). Warto pamiętać, że produkcja nowych akumulatorów to kolejne dziesiątki ton dwutlenku węgla, wyemitowanego do środowiska. Jak zagospodarować baterie, których wydajność nie pozawala na zasilanie samochodów elektrycznych? Pojawiają się opinie, według których zużyte baterie mogą posłużyć, jako banki energii w gospodarstwach domowych. Z racji tego, że pojazdy elektryczne, rozkwit popularności mają dopiero przed sobą, trzeba poczekać jeszcze wiele lat, aby zoptymalizować proces recyklingu i utylizacji zużytych baterii.

Samochody elektryczne mają wiele zalet. Cechują się cichą pracą, często mają nowoczesny design. Czy można do tych zalet zaliczyć również ekologię? Na tą chwilę, jest to bardzo wątpliwe stwierdzenie, czego przykładem są przytoczone wyżej liczby. Jednak jest to mały krok zrobiony w kierunku ekologii, który wraz z rozwojem technologii może stać się krokiem milowym.

Źródła:

  • https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/czy-auta-elektryczne-faktycznie-sa-ekologiczne/c68q6eq
  • https://www.motofakty.pl/artykul/samochody-elektryczne-nie-sa-ekologiczne-zaskakujace-wyniki-badan.html
  • https://smoglab.pl/recykling-baterii-aut-elektrycznych-jak-wplywa-na-srodowisko-i-czy-sie-oplaca/
Poprzedni artykuł

Najciekawsze ekorozwiązania marek z 2019 roku

Następny artykuł

Fale protestów przetaczają się przez Europę. Dlaczego pod wiatr nam z wiatrakami?

Ostatnie z kategorii