Kilka dowodów na to, że hulajnogi elektryczne też zatruwają środowisko

/

Jedni je kochają, inni traktują, jako potencjalne zagrożenie dla pieszych i ruchu drogowego. Cokolwiek byśmy nie powiedzieli o hulajnogach elektrycznych, rozwoju i popularyzacji tego środku transportu już nie zatrzymamy. W samej Warszawie jest ponad 2000 hulajnóg firmy Lime. A na rynku działają prężnie jeszcze tacy dystrybutorzy jak Blinkee, city, Bird, Citybee czy Hive. Nie da się ukryć, że jest to niezwykle komfortowy sposób przemieszczania się po mieście. Sam fakt, że po przejechanej trasie, hulajnogę można po prostu pozostawić w wygodnym dla nas miejscu, bez konieczności oddawania do stacji ładowania, sprawia, że obecnie jest to chętniej wybierany środek transportu miejskiego niż wypożyczane rowery. Na banerach reklamujących hulajnogi elektryczne bardzo często widnieją hasła nawiązujące do dbałości o środowisko i ekologicznego transportu. Jest to jeden z głównych argumentów producentów i firm wynajmujących hulajnogi, mający na celu przekonać społeczeństwo do korzystania z nich podczas przemieszczania się po zatłoczonym mieście. Czy jest to poparte faktami czy też mamy do czynienia ze zwykłym „greenwashingiem”? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, należy przeanalizować kilka aspektów korzystania z tego środka transportu.

Codzienne sprzątanie miasta z pozostawionych hulajnóg

To, co kilka zdań wcześniej wymieniłem, jako zaletę hulajnóg elektrycznych w kontekście ergonomii i komfortu użytkowania, dla środowiska jest niestety bardzo negatywnym czynnikiem. Hulajnogi, po całym dniu eksploatacji przez różnych użytkowników, bardzo często są dosłownie porozrzucane po mieście. Efektem tego jest konieczność skompletowania oraz przygotowania ich (włącznie z naładowaniem) do kolejnego dnia. Zazwyczaj odbywa się to za pomocą dostawczego samochodu krążącego po ulicach miasta. Jest to pierwszy aspekt, negujący całkowitą ekologiczność hulajnóg elektrycznych. Warto zaznaczyć, że te niewielkie pojazdy, po naładowaniu muszą wrócić do newralgicznych miejsc, które gwarantują duże prawdopodobieństwo ponownego wypożyczenia.

Produkcja hulajnogi elektrycznej

Wg Jeremiah Johnsona, profesora North Carolina State University, samo wyprodukowanie hulajnogi elektrycznej stanowi ponad 50% emisji szkodliwych związków przez ten środek transportu. Przeciętna hulajnoga elektryczna składa się z 6 kg aluminium oraz 1,5 kg stali. Do tego należy doliczyć akumulator o wadze 1,2 kg, silnik elektryczny również ważący nieco ponad 1 kg oraz oprzyrządowanie i hamulce (niespełna 1 kg). Jeremiah Johnson przedstawił jak się to przekłada na emisję zanieczyszczeń, uwzględniając tylko skład materiałowy hulajnogi i wszystkie procesy, konieczne do jej wytworzenia. Każdy przejechany na hulajnodze elektrycznej kilometr to wygenerowanie 160 g dwutlenku węgla, niespełna 3 g pyłów PM2,5 oraz nieco ponad 1 g dwutlenku siarki. Są to wartości o ponad połowę niższe niż w przypadku samochodów spalinowych. Problemem jest to, że hulajnogą może podróżować jedna osoba. Dlatego też, paradoksalnie, samochód z zajętymi wszystkim miejscami pasażerskimi jest bardziej ekologiczny niż hulajnoga elektryczna. Nie wspominając już o autobusach miejskich.

Proces ładowania

W tym przypadku sytuacja jest analogiczna do mocno propagowanych samochodów elektrycznych. W krajach z zaawansowaną infrastrukturą odnawialnych źródeł energii, gdzie większość profilu energetycznego to czysta energia, ładowanie hulajnóg elektrycznych jest jak najbardziej procesem ekologicznym. Inaczej sytuacja wygląda w Polsce. Większa część zapotrzebowania energetycznego jest pokrywana przez elektrownie węglowe, a udział odnawialnych źródeł energii jest znikomy. Reasumując, ładowanie hulajnóg elektrycznych w Warszawie, nie powoduje emisji lokalnej w stolicy, lecz przyczynia się do emisji globalnej. Co prawda, pojemność akumulatorów w hulajnoga to zaledwie około 400 Wh. W porównaniu, do chociażby wspomnianych wcześniej samochodów elektrycznych, jest to znikoma wartość, jednak jest to energia, która musi zostać wyprodukowana. Niestety, nadal w sposób konwencjonalny.

Sposoby na zwiększenie ekologiczności hulajnóg elektrycznych

Pierwszym sposobem na zmniejszenie negatywnego wpływu hulajnóg na środowisko, jest zwrócenie większej uwagi na ich codzienne przewożenie do stacji ładowania oraz redystrybucję. Przede wszystkim trzeba zoptymalizować trasę pokonywaną przez samochód dostawczy, aby ograniczyć pokonywane dystanse. Należy również zadbać o sam stan techniczny samochodu i ilość spalanego paliwa. Ekologiczność hulajnóg elektrycznych będzie również wzrastać wraz z rozwojem technologicznym tej branży. Poprzez wydłużenie żywotności czy też stosowanie materiałów pochodzących z recyklingu, negatywny wpływ na środowisko będzie redukowany. Jest jeszcze aspekt, który odgrywa kluczową rolę. Tak jak wspomniano wcześniej, profil energetyczny Polski, w większości stanowią źródła konwencjonalne. Dopóki się to nie zmieni, hulajnogi nie będą w pełni ekologiczne.

Jak widać, hasła i slogany przedstawiające hulajnogi elektryczne, jako proekologiczny środek transportu, nie są do końca trafione. Trzeba przyznać, że hulajnogi elektryczne to ciekawy pomysł, który niejako zrewolucjonizował przemieszczanie się po mieście, jednak patrząc na aspekty ekologiczne, zdecydowanie lepiej przesiąść się na rower.

Źródła:

  • Joseph Hollingsworth „Are e-scooters polluters? The environmental impacts of shared dockless electric scooters”
  • https://mitsmr.pl/elektromobilnosc/hulajnogi-elektryczne-truja-bardziej-niz-stare-autobusy/
  • https://earth911.com/eco-tech/electric-scooters-dirty-or-green-transportation/
Poprzedni artykuł

Do śmietników na ratunek żywności. Poznajcie ruch freegan!

Uluru Australia
Następny artykuł

Płonąca Australia to utracone światy [zdjęcia]

Ostatnie z kategorii