Wydobywana przez nich ropa naftowa ma katastrofalny wpływ na nasz klimat. Czyżby Norwegowie w końcu to zrozumieli?

/

Norwegowie jeżdżą elektrycznymi samochodami, kochają przyrodę i minimalizm. Tak chcą, żeby odbierał ich świat. A jednak wydobywana przez nich ropa naftowa zanieczyszcza i przyczynia się do globalnego ocieplenia, a poziom zużycia energii per capita mieszkańców tego kraju jest jednym z najwyższych na świecie. Czy Norwegowie starają się zmienić ten stan rzeczy? Pokusiliśmy się o taką ocenę, sprawdzając dla Was najgłośniejsze norweskie kampanie ubiegłego roku dotyczące ochrony klimatu.

Państwowy gigant, fundusz ropy naftowej, w końcu inwestuje w OZE

Tytuł kampanii: Miljøvennlig Oljefond og sparepenger

Cel: Norwegia zaczyna spłacać swój etyczny dług za wydobycie ropy naftowej – kupuje i rozwija technologię OZE

Norweskie organizacje pozarządowe od lat biją na alarm: Norwegia jest jednym z czołowych producentów ropy naftowej na świecie, a więc i krajem, który w sposób szczególnie silny wpływa na globalne ocieplenie. Dzięki wieloletniej sprzedaży tego niezwykle cennego surowca fundusz emerytalny Norwegów (Oljefond) jest drugim co do wielkości po funduszu emiratu Abu Dhabi. Aparat rządowy czuje jednak coraz silniejsze naciski tak z zagranicy, jak i ze strony własnych obywateli, aby wycofywać się z jej wydobycia i opierania na niej norweskiej gospodarki. Rok 2019 to ważny sukces organizacji pozarządowych na tym polu. Po siedmiu latach pracy zapoczątkowanej przez list otwarty  WWF do premier Norwegii, po 50 000 podpisach zgromadzonych w 2015 roku, w końcu wprowadzono nakaz przeznaczenia części środków OljeFond na inwestycje w energie odnawialne. 

Nacisk wywierają nie tylko organizacje ekologiczne, ale również globalne trendy: większość krajów rozwiniętych mocno inwestuje w czyste technologie, stopniowo redukując zapotrzebowanie na ropę naftową. Połączone siły organizacji ochrony środowiska oraz nowa sytuacja na globalnych rynkach zmusiła w końcu władze Norwegii do powolnego dostosowywania publicznych finansów do nadchodzących zmian: w 2015 roku OljeFond sprzedał wszystkie akcje firm, których udział przychodu z działalności opartej na węglu przekraczał 30%, a w ubiegłym, 2019 roku wprowadzono nową strategię na lata 2020-2022, dzięki której olbrzymie środki zostaną przeznaczone na inwestycje w OZE (odnawialne źródła energii). Otóż uchwalono, że 1% środków Oljefond w tym okresie (co przy astronomicznych zasobach tego funduszu daje znaczące sumy) musi rokrocznie zostać przeznaczona na inwestycje w OZE. Szczególny nacisk Norwegowie chcą kłaść na energię wiatrową i słoneczną. 

Walczą o zakaz odwiertów w Arktyce

Tytuł kampanii: Klimasøksmål Arktis

Cel: powstrzymanie powstawania nowych odwiertów ropy naftowej w Arktyce

Materiał video kampanii: https://vimeo.com/184873580

Dwadzieścia organizacji ochrony przyrody złożyło w zeszłym roku pozew przeciwko norweskiemu rządowi. Powód? Chęć poszukiwań nowych złóż ropy naftowej na morzu Barentsa przez ten kraj. Aktywiści upatrują swoją szansę na powstrzymanie budowy nowych odwiertów w zapisach norweskiej konstytucji. Uważają, że rozszerzanie wydobycia ropy naftowej łamie 112 paragraf ustawy zasadniczej, która mówi: “Każdy ma prawo do zapewniającego zdrowie środowiska, a państwo podejmie środki do zabezpieczenia tego prawa”. – Emisja gazów cieplarnianych z paliw kopalnianych eksportowanych przez Norwegię jest dziesięć razy wyższa od całkowitej emisji z terenu naszego kraju – wylicza na łamach portalu Natur og Ungdom jeden z norweskich aktywistów. – Dlatego też Norwegia, chcąc ograniczyć swój wpływ na zmiany klimatu musi ograniczyć wydobycie ropy naftowej, dając przyszłym pokoleniom szansę na życie w zdrowym środowisku – podsumowuje. Trzymajmy mocno kciuki za tę walkę – norweskie organizacje pozarządowe walczą i o naszą przyszłość.

Masowe NIE dla elektrowni wiatrowych


Tytuł kampanii: Ja til bevaring af kyst, skov og fjell 

Cel: wstrzymanie budowy elektrowni wiatrowych

Materiał video kampanii: https://www.youtube.com/watch?v=st5EfIW9tv0&t=14s

Kolejnym ważnym dla Norwegów tematem 2019 roku były, jak z resztą w wielu krajach Europy,  elektrownie wiatrowe. Po co inwestycje w energię wiatrową w kraju, w którym ponad dziewięćdziesiąt procent zapotrzebowania pokrywana jest przez odnawialne, czyste źródło energii, przez hydroelektrownie? – zapyta niejeden z Was. Otóż z rządowych prognoz wynika, że ceny prądu z wiatraków już za kilka lat staną się znacząco niższe od obecnie zapewnianych przez hydroelektrownie, a to dlatego, że ceny turbin wiatrowych spadają, a nic nie zapowiada takiego trendu, jeżeli chodzi o instalacje do elektrowni wodnych. Tyle czysta ekonomia, ale na większości Norwegów ten argument nie robi wrażenia. Nie chcą w swoim kraju hałaśliwych, a w szczególności szpecących wyjątkowy krajobraz Norwegii wiatraków, i organizują liczne, rozsiane po całym kraju protesty. Jednym z najważniejszych w ubiegłym roku była kampania “Ja til bevaring af kyst, skov og fjell” (Tak dla wybrzeża, lasów i fiordów) zorganizowana przez Norweską Izbę Turystyki. Reklamę wyświetlano w telewizji oraz w kinach przed seansami filmowymi. Rządowi będzie trudno przeciwstawić się tak silnym, zmasowanym protestom. Już wiadomo, że ze względu na silny sprzeciw społeczeństwa plan rządowy będzie bardzo mocno uszczuplony.

Źródła:

  • https://www.nmf.no/kampanjer/
  • https://www.wwf.no/slik-arbeider-wwf/wwfs-viktigste-seire
  • https://enerwe.no/nve-landbasert-vindkraft-blir-snart-billigere-enn-vannkraft/313388
  • https://finansavisen.no/nyheter/bors/2019/10/08/7459772/oljefondet-skal-investere-i-fornybar-energiinfrastruktur
  • https://www.wwf.no/klima-og-energi/oljefond-og-sparepenger
  • https://nu.no/saker/klimasoksmal/2020/02/vi-anker-klimasoksmalet/
Poprzedni artykuł

Ekomarketing z głową: 6 warunków, które pozwolą realizować jego założenia skutecznie

Następny artykuł

Gdyby kierowcy SUV-ów byli jednym narodem, to byliby siódmym największym producentem CO2 na świecie.

Ostatnie z kategorii