Brexit a energetyka Wielkiej Brytanii. Czy ekologiczna część Europy ma podstawy do obaw?

Brexit to temat, który w ostatnich miesiącach gościł na pierwszych stronach gazet. Wielka Brytania wykonała krok, który dla jednych jest całkowicie niezrozumiały, inni zaś patrzą na proces opuszczania Unii Europejskiej z podziwem. Jednego możemy być pewni. Po okresie przejściowym, który kończy się wraz z 2020 rokiem nadejdą zmiany. Zmieni się nie tylko wewnętrzna polityka Wielkiej Brytanii. Brexit ma wpływ na wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej. Ponadto, można go analizować także z perspektywy globalnej. Szczególnie, jeśli chodzi o walkę ze zmianami klimatu oraz szeroko pojętą energetykę. Unia Europejska narzuca normy, które każde państwo członkowskie musi spełniać. W przypadku Wielkiej Brytanii, wyglądało to jednak nieco inaczej.

Ustawa o zmianach klimatycznych a dyrektywy Unii Europejskiej

Zarządzenia dotyczące walki ze zmianami klimatycznymi w Wielkiej Brytanii, od 2008 roku są ustalone na poziomie krajowym. Zawarte są w Ustawie o zmianach klimatycznych. Ponadto, rozporządzenie to stawia przed Wielką Brytanią ambitniejsze cele niż ustalenia UE. Celem wspólnoty europejskiej jest ograniczenie emisji CO2 do 2030 roku o 40% (w stosunku do poziomu z 1990 roku). Wielka Brytania zakłada redukcję aż o 57%. Oprócz Danii i Finlandii, Wielka Brytania jest jedynym krajem, który wyznaczył sobie wiążący cel, ustalony przez komisję ds. zmian klimatu w 2015 roku. Nie zmienia to faktu, że rozporządzenia UE, były dla Wielkiej Brytanii doskonałymi narzędziami do spełniania kolejnych, wyznaczonych przez siebie celów. Można śmiało stwierdzić, że Unia Europejska poprzez kolejne rozporządzenia, wyznaczała drogę Brytyjczykom do faktycznego ograniczenia emisji. Takimi zarządzeniami były m.in.:

·         Nowe normy emisji dla samochodów osobowych, dostawczych i samochodów ciężarowych.

·         Dyrektywa dotycząca biopaliw.

·         Przepisy dotyczące ekologicznej jazdy.

·         Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

·         Unia energetyczna i jednolity rynek energii.

·         Dyrektywa dotycząca emisji w przemyśle.

·         Dyrektywa dotycząca efektywności energetycznej.

·         Rozporządzenie w sprawie fluorowanych gazów cieplarnianych.

·         Ramowe dyrektywy azotanowe i wodne.

·         Dyrektywy ramowe w sprawie składowania odpadów i odpadów.

·         Pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym. 

·         Wspólna polityka rolna.

Opuszczenie Unii Europejskiej, daje Wielkiej Brytanii „wolną rękę” w rozporządzaniu powyższymi dyrektywami. Pesymiści uważają, że brytyjski rząd może zlikwidować kosztowne i „niewygodne” przepisy, które do tej pory narzucała Unia. Trzeba mieć jednak na względzie, zobowiązania emisyjne kraju, wynikające z postanowień komisji ds. zmian klimatu z 2015 roku. Biorąc pod uwagę tak dużą, planowaną redukcję emisji CO2, Brytyjczycy nie mogą sobie pozwolić na złagodzenie wyżej wymienionych przepisów.

OZE w obliczu bexitu

Ponad 30% brytyjskiego zapotrzebowania na energię elektryczną jest obecnie pokrywane z odnawialnych źródeł energii. Wielka Brytania jest jednym ze światowych liderów pod względem potencjału morskich farm wiatrowych. Zainstalowana moc wynosi obecnie ponad 8 GW i poprzez nowe inwestycje, ciągle rośnie. Londyn zapowiedział, że do 2030 roku wiatraki mają pokrywać 30% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Cel ten ma być zrealizowany poprzez zwiększenie mocy zainstalowanej o 22 GW.

Po opuszczeniu Unii Europejskiej, Wielka Brytania zostanie całkowicie zwolniona z celów dotyczących odnawialnych źródeł energii wyznaczanych przez wspólnotę europejską. Wiąże się to również z ograniczeniem wszelkiego wsparcia unijnego w projekty energetyczne prowadzone na wyspach. Jest to ogromna strata, ponieważ same inwestycje Europejskiego Banku Inwestycyjnego, od 2010 roku w takie przedsięwzięcia stanowią kwotę 13,334 mld EUR. Uzgodnienia między Wielką Brytanią a UE przewidują jednak kontynuację finansowania projektów zatwierdzonych przed datą brexitu. Wsparcie finansowe może natomiast, obejmować projekty transgraniczne (np. rurociągi), które będą angażowały zarówno państwa członkowskie jak i niezależne. Ponadto, brytyjskie władze, zobowiązały się do kontynuowania wsparcia dla programu Horyzont 2020. Problemem dla Wielkiej Brytanii mogą być zasoby ludzkie, ponieważ brexit ograniczy migracje, wliczając w to inżynierów i specjalistów w wielu branżach.

Paliwa kopalne po brexicie

Emisja przemysłowa w państwach europejskich jest regulowana dyrektywą IED. Dotyczy między innymi emitowania zanieczyszczeń powietrza czy też reguluje kwestie związane z wytwarzaniem odpadów. Niejako, determinuje ona rozwój obiektów przemysłowych, pod względem technologicznym. Przedsiębiorstwa muszą inwestować w infrastrukturę, które redukuje emisję zanieczyszczeń. Na podstawie tej dyrektywy, przewiduje się również zamknięcie nieefektywnych elektrowni węglowych. Drugą, podstawową dyrektywą jest MCP. Określa ona limity emisji dwutlenku siarki, tlenku azotu i pyłów (dla instalacji o mocy cieplnej do 50 MWth). Oba rozporządzenia, weszły na stałe w ustawodawstwo Wielkiej Brytanii, dlatego też będą kontynuowane po brexicie.

Podsumowując, brexit nie powinien spędzać snu z powiek ekologów. Argumentem pieczętującym kontynuację rozwoju Wielkiej Brytanii w obszarze zielonej energii i redukcji emisji, jest deklaracja, którą została wpisana w prawo wysp brytyjskich. Mowa tu o neutralności klimatycznej do 2050 roku. Wielka Brytania to pierwsza na świecie, duża gospodarka, która postawiła przed sobą tak ambitny cel. Ma on być realizowany oczywiście poprzez odchodzenie od konwencjonalnych źródeł energii i rozwój OZE. O dobrych intencjach Londynu, świadczy również fakt, że w listopadzie w Glasgow odbędzie się konferencja COP26, podczas której państwa mają określić swoje cele klimatyczne.

Źródła:

  • https://www.nortonrosefulbright.com/en/knowledge/publications/686cd7c7/impact-of-brexit-on-the-energy-sector#section2
  • https://www.gramwzielone.pl/trendy/100910/wielka-brytania-przyjela-cel-zero-emisji-netto-do-2050
  • https://www.energetyka24.com/oze/wielka-brytania-obnizyla-emisje-co2-do-poziomu-z-1888-roku
  • https://minutehack.com/opinions/the-impact-of-brexit-on-green-energy-projects
Poprzedni artykuł

Cztery powody dla których powinno wspierać się elektryczne samochody dostawcze przed osobowymi

Biomasa z drewna zamiast węgla
Następny artykuł

Biomasa z drewna zamiast węgla - czy to dobry pomysł?

Ostatnie z kategorii